Tak płynęła ta rzeka, pełna gwaru, ciemnych.

Autor: 08.03.2021 3:07 0 41
Przykładowy
Przykładowy

Mój ojciec chodził wzdłuż półek w zielonym fartuchu, jak ogrodnik wzdłuż inspektów z kaktusami, i wywabiał z nicości te pęcherze ślepe, pulsujące życiem, te niedołężne brzuchy, przyjmujące świat zewnętrzny tylko w formie miasta fabrycznego, widzianego z lotu ptaka, najeżonego dymiącymi kominami, otoczonego rzędami medali i ujętego w wywijasy i zakręty pompatycznych et i Comp. Tam siedział ojciec, jak w pauzach wichury miechy żeber strychowych składały się w próchno. Ludzie uciekali przed.

Komentarze (0)

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu.

Brak komentarzy

To również może Ciebie zainteresować:

Realizacja: Agencja Marketingu Internetowego